czwartek, 28 lutego 2013

Strona 2: Zwykły dzień z życia szkoły


Rey jak każdego dnia , wybrał się do szkoły która ma miejsce w dużej wiosce zwanej Ferra , 24 tysiące stóp od chatki Benji'ego. Chłopiec usiadłszy na swoim miejscu rozmyślał jak zwykłe o czymś innym nie związanym z tematem nauki na zajęciach, a w tym czasie trwały zajęcia fizyczne. Nauczyciel widząc mętne zaangażowanie do zajęć postanowił wybrać Rey'a do zaprezentowania jednego ćwiczenia wytrzymałości na ocenę. Zadaniem Rey'a było stać na jednej nodze na wąskiej drewnianej belce trzymając w w prawej bądź lewej ręce 15kg worek uchwycony cały czas ku górze przez 3 minuty. Rey wstał i podjął się zadania robiąc to co kazał  mu nauczyciel. Bez chwili wahania minęło już 12 sekund . Wszyscy patrzyli na Rey'a z ciekawością czy naprawdę uda mu się dotrwać do końca czasu. Rey stojąc tak nieruchomo zaczął myśleć o tym co się stanie jak mu się uda , gdy w momencie przestał tracić kontrolę przechylając swój ciężar ciała w tył. Chłopiec się przewrócił i nie zaliczył testu prezentującego dane ćwiczenie. Wszyscy w danym momencie zaczęli się śmiać patrząc na Rey'a jak na totalnego niedorajdę. Rey leżał cały czas na ziemi myśląc głęboko-
-Co ja takiego złego zrobiłem , że mi nie wyszło !- pomyślał głośno.
Nauczyciel podszedł do niego podając mu rękę dodając od siebie :
-Za dużo myślałeś Reymondzie , dlatego straciłeś kontrolę nad tym czym miałeś zrobić- Stwierdził ze spokojem nauczyciel.
Rey przez chwilę zrobił duże oczy spoglądając na Tatch'a i po czasie chwycił rękę nauczyciela i wstał.
Nie śmiały Rey wracając do swojej ławki cały czas miał spuszczoną głowę na dół nic nie dodając do tych którzy się z niego śmiali. Lekcje się skończyły , wszyscy wyszli w pośpiechu prócz Rey'a , a chłopiec nie miał żadnego przyjaciela z którym mógł porozmawiać czy się szczerze zwierzyć bądź wychodzić na przerwę, był sam jak palec prócz wuja Benji'ego który go wychowuję od niemowlaka.
Po chwili , gdy Rey próbował już wyjść z klasy nauczyciel chwycił Rey'a i mu powiedział z uśmiechem na twarzy:
-Nie ważne ile razy będziesz przegrywać , ważne ile razy będziesz próbować , i tak końca aż osiągniesz swój cel , więc głowa do góry. - wytłumaczył mu Tatch
Rey podniósł głowę uśmiechnął się i powiedział do swojego nauczyciela:
Tak więc będę próbował , aż do skutku kiedy mi się uda i osiągnę cel , chodź nie mam jeszcze prawdziwego , odnajdę go i sprawię bym ten cel osiągnął ! - krzyknął do nauczyciela z uśmiechem na twarzy i pobiegł w stronę placu gdzie wszystkie dzieci spędzają swój wolny czas na przerwie. Rey dotarł na plac po czym usiadł na oddalonej od boiska huśtawce. Cały czas spoglądając na inne bawiące się dzieci zastanawiał się dlaczego nie robi tego samego co oni. Z natury był dzieckiem wstydliwym i od początku wolny czas spędzał samotnie. Zaczął na wszystkich patrzeć ze smutkiem w oczach , zastanawiając się w myślach dlaczego tak jest:
-Nie rozumiem , dlaczego nie mam przyjaciela , dlaczego nie bawię się z innymi znajomymi , przecież to proste a jednak nie potrafię. Tak samo jest z tymi ludźmi którzy przychodzą na wywiadówki , kim oni są dla nich , nie mam nikogo takiego , żyję tylko sam z wujkiem który jest dla mnie wszystkim a ja nadal nie wiem wszystkiego.- westchnął rozpaczliwie myśląc i zastanawiając się nad pewnymi rzeczami dotyczącymi tym co się dzieje.
- Tez chciałbym złapać za rękę dwojga ludzi którzy są dla mnie ważni , lecz mogę tylko popatrzeć jak inni to robią- dodał ze smutkiem.
Gdy wszystkie lekcje się skończyły , Rey jako ostatni wyszedł z klasy i wrócił z przygnębieniem do domu.
Rey położył torbę i położył się na łóżku.
-Ej Rey , a ty obiadu nie zjesz , zrobiłem coś dobrego ! - krzyknął Benji z kuchni
-Nie mam ochoty , może później zjem. - powiedział Rey
-Eh i jak ty chcesz żyć ? chcesz leżeć całe życie w łóżku rozmyślając ? powinieneś cieszyć się życiem ale nie na taki sposób , żeby robić głupie rzeczy tylko takie które dadzą tobie satysfakcje.- powiedział Benji z powagą.
- Dobra zjem , chodź to i tak nie zmieni mojego nastroju .-dodał Rey.
I tak po obiedzie Rey z powrotem położył się na łóżku , zaczął rozmyślać to tego momentu kiedy nastała noc i poszedł spać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz